Wtorek, XXIII Tydzień Zwykły

Kategoria: Liturgia Opublikowano: wtorek, 12, wrzesień 2017 Agnieszka Malicka Drukuj E-mail

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza ( Łk 6, 12-19)

Wybór Dwunastu

 

Pewnego razu Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc trwał na modlitwie do Boga.

Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami: Szymona, któremu nadał imię Piotr, i brata jego, Andrzeja, Jakuba, Jana, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Szymona z przydomkiem Gorliwy, Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą.

 

Zszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu; przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia.

A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich.

 

 

 

Medytacja:

 

Będę towarzyszył Jezusowi, który idzie modlić się na górę (w. 12). Zbliżę się do Niego, aby trwać razem z Nim na nocnej modlitwie. O ile będzie to służyć mojemu większemu dobru duchowemu, mogę zaplanować medytację na godzinę nocną, czuwając z Jezusem.

 

Zapytam siebie o moje pragnienie modlitwy. Czy znajduję czas na modlitwę przedłużoną? Czy mam swoją „górę” – umiłowane miejsce ciszy i osobistej modlitwy.

 

Po całonocnej modlitwie Jezus wybiera Dwunastu (ww. 13-16). Wybór każdego ucznia jest przemodlony przez Jezusa. Każdego z nich otrzymał od Ojca i każdego powierza Ojcu. Każdego miłuje, choć bardzo różnią się od siebie.

 

Uświadomię sobie, że Jezus nie przestaje wstawiać się za mną do Ojca. Nieustannie prosi za mną. Codziennie oddaje mnie Ojcu, który wybrał mnie jeszcze przed założeniem świata.

 

Zwrócę uwagę na „wielkie mnóstwo ludu”, który czeka na Jezusa (ww. 17-18). Są spragnieni Jego słowa. Przyszli z daleka, z nadzieją na uzdrowienie z chorób. Czego najbardziej oczekuję w tej chwili od Jezusa? Powiem Mu o moich pragnieniach.

 

„Cały lud starał się Go dotknąć” (w. 19). Uświadomię sobie, że codziennie mogę dotykać Jezusa w Eucharystii. Co mogę powiedzieć o moich spotkaniach z Jezusem w Eucharystii, w Komunii Świętej, na adoracji?

 

Zbliżę się do Niego, aby Go dotknąć „moimi” pragnieniami. Będę częściej powtarzał modlitwę pragnienia: „Ciebie pragnie moja dusza”.

 

 

Krzysztof Wons SDS/Salwator

Odsłony: 97