Ewangelia na Wtorek, II Tydzień po Narodzeniu Pańskim

Opublikowano: wtorek, 08 styczeń 2019
d645438146Słowa Ewangelii wg świętego Marka
 
Rozmnażając chleb Jezus objawia swoją moc
 
Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, ogarnęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza.
I zaczął ich nauczać. A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia”. Lecz On im odpowiedział: „Wy dajcie im jeść”. Rzekli Mu: „Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby im dać jeść?” On ich spytał: Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie !” Gdy się upewnili, rzekli: „Pięć i dwie ryby”. Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się gromada przy gromadzie, po stu i po pięćdziesięciu. A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by kładli przed nimi. Także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do sytości i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i ostatki z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn. (Mk 6, 34-44)

Chrystus karmi nas do sytości: daje tyle, ile kto chce. Boża uczta jest zawsze z nadmiarem. Zawsze pozostaje wiele ułomków. Nie obawiajmy się hojności Chrystusa. Nie bójmy się naszych najgłębszych pragnień. Nie obawiajmy się przychodzić do Niego z naszymi okruszynami dobra. Bóg nie chce, abyśmy przychodzili do Niego jedynie wówczas, gdy czegoś na gwałt potrzebujemy. Bóg jako prawdziwy przyjaciel spełni niejedną prośbę, ale chce także, abyśmy cieszyli  się Nim samym, a nie tylko tym, co może nam uczynić. Chce, abyśmy Mu ufali. On zawsze pomnoży nasze okruchy i uczyni nas prawdziwie wolnymi ludźmi. 
Odsłony: 201